klepsiatek90

Friends with Benefits? I love U guys :*

dodane: 2011-10-20 21:17:57 ostatnia zmiana: 2011-10-20 21:52:22
Dla Ciebie zrobię wszystko
Lub to co się da zrobić
Dla Ciebie ruszę słońce
Bo ze mną zawsze jesteś
W  tych dobrych i złych chwilach
W mym sercu pozostaniesz
Bo jak tak najzwyczajniej
Kocham Cie kochanie

Bez Ciebie bym umarła
Poległa na początku
To Ty mnie zawsze wspierasz
Doprowadzasz do porządku
Są chwile gdy naprawdę
Jesteś mi potrzebna
Choć z Tobą już nie mieszkam
Znamy się od dziecka

Przy Tobie nie chce mówić
O poważnych sprawach
Bo zawsze uśmiechnięta
Muszę być, się staram
Nie zajmie Ci nikt miejsca
W głębi mojej duszy
Bo Tylko z Tobą skarbie
Na błędach chcę się uczyć

Ta trójka mych przyjaciół
Najbliższych, najkochańszych
Dyktuje mi co robię źle
Nie krzyczy gdy zawale
I chwali mnie za byle co
I kocha jak wariatkę
Bez was na świecie będzie źle
Więc bądźcie tu i trwajcie

Co ze mną w życiu stanie się
Nikt tego jeszcze nie wie
Lecz gdy jestem w potrzebie
Do kogo mam się zwrócić
Nie zawsze rozumiecie mnie
Nie zawsze ogarniacie
Lecz kocham was a Wy mnie
I tylko to jest ważne

Singielki życie trudne jest
Ale z takimi ludźmi
Nie może w życiu dziać się źle
Nie może mi się nudzić
Dziękuje wam za wszystko to
Co na co dzień robicie
Bo z wami można kochać świat
I zmienić swoje życie


by KlepsiateK

Z sekretnego zeszytu tajemnic :)

dodane: 2011-10-18 21:18:37 ostatnia zmiana: 2011-10-18 21:18:37
Nie! Nie zrobie tego kotku
Chociaż bardzo tego chce
Chce Cie poczuć dziś w środku
Lecz to coś nie zdarzy się
Bo zasady swoje mam
Muszę ich przestrzegać
Świat twarde reguły ma
Złamać ich się nie da
Chce uczciwie w końcu żyć
Bez nieporozumień
Dobrą żona, matką być
Tylko czy tak umiem??

Niekoniecznie...

__________________________________________________________________________

Dlaczego czuje się tematem waszych rozmów ?
Dlaczego czuje że jest mi z Tobą źle?
Dlaczego tak się na mnie patrzysz?
Dlaczego bez Ciebie jest mi źle?
Dlaczego gdy widzę Ciebie z inną
CHUJ STRZELA MNIE??
Choć do Ciebie nic nie czuje
bez Ciebie jest mi źle!!
Zobacz jak ja dla Ciebie się staram
Doceń to i przytul mnie =(

________________________________________________________________________

Emocjonalnie wyżuta, wypluta i zdeptana...


Do you kurwa ogarniasz??

dodane: 2011-10-18 21:05:19 ostatnia zmiana: 2011-10-18 21:05:19
Nie wiem jak mam to powiedzieć
Nie wiem co mam zrobić dziś
Nie ogarniam moich uczuć
Nie ogarniam dziś już nic
Chcę bezkarnie Cie dotykać
Chcę dziś poczuć ciepło Twe
Czemu nic nie mogę zrobić
Żebyś chciał przytulić mnie...

Nie ogarniam ;(


CHC i C i CA

dodane: 2011-10-16 20:57:55 ostatnia zmiana: 2011-10-16 21:01:32
Zawsze będę stać przy Tobie
Zawsze będę kochać Cię
Zawsze chętnie Ci pomogę
Poproś tylko o to mnie



Chcesz utonąć w moich dłoniach ?
Chcesz utonąć w moich ustach?
Chcesz dotykać moich piersi?
Ręką gładzić mnie po udach?



Chcesz zatopić się w ekstazie
Jaką daje nam dziś sex
Nie chce być dzisiaj na gazie
Tylko Ciebie chce dziś mieć!



W moim łóżku. W moim domu.
Na kanapie Na podłodze
Z tyłu Z przodu Z boku Z góry
Może w Twoim samochodzie
Zrób to kotku. Rzuć się na mnie
Chcę dziś poczuć znowu Cię
Ma ochota nie przemija
Lecz pogłębia bardziej się



Czy pomożesz??


Tak daleko jesteś dziś =(
Ja tęsknie do Ciebie
Napisz mi choć SMS
Będzie mi jak w niebie :)


Reaktywacja

dodane: 2011-10-11 23:07:53 ostatnia zmiana: 2011-10-11 23:07:53
Po wielu długich miesiącach a nawet latach zajrzałam tu i postanowiłam wrócić do wyrażania tak swoich emocji.
Nie wiem czy jeszcze pamiętam jak to się robi ale zawsze można spróbować :)
__________________________________________________________________________

Tyle serca w to wkładacie
Chyba bardzo się kochacie
Choć nie dane wam być razem
To się przy tym upieracie
Walczcie dalej
To się uda
Ja zaczynam wierzyć w cuda
Gdy się trochę postaracie
Szczęście wszędzie was odnajdzie
Przywróćcie mi wiarę w miłość
W szczęście i spełnienie
Niech się spełni me życzenie
Chcę poczuć jeszcze to co straciłam tak niedawno
Chcę uwierzyć że się da do serca kogoś przygarnąć

Rozmarzona...

__________________________________________________________________________
W takich chwilach czuje MOC
Czuje SIŁĘ. Czuję WŁADZĘ.
W inny wymiar przenieść Cię
Z tym wyzwaniem sobie radzę
Wzrok masz taki nieobecny
Usta takie zamyślone
Śnisz na jawie
Ja to sprawię
Że ten sen
Tak erotyczny
Od dziś stanie się fizyczny

Powtarzamy??
________________________________________________________________________

Przez ostatnich kilka lat
Nawet fajny był ten świat
Przez ostatnich kilka dni
Cały zawalił się mi
I choć płakać mi się chce
Załamać nie mogę się
Ciągle myślę o tym wszystkim
Choć zapomnieć bardzo chce
Każdy lubi być szczęśliwy
Kto to szczęście chce mi dać?
Ile jeszcze dni samotnych
Przygotował dla mnie świat?
Czemu życie tak do bani
Chce traktować dzisiaj mnie?
Kiedy w końcu ktoś na stałe
Do serca przytuli mnie?
Chce być silna
Chce czuć moc
Wiarę w szczęście dalej mieć
Gdzie to znaleźć?
Skąd to wziąść?
PYTAM KULTURALNIE SIĘ!!

________________________________________________________________________

Jutro zabieram się za szukanie obrazków :)
Mam nadzieję że nie jest źle :)
Buziaczki :*:*:*

Testamment

dodane: 2008-04-03 22:13:01 ostatnia zmiana: 2008-04-03 22:13:01




















Bo nie miałam siły zrobic nic innego

Mam jedna prozbe...
Nie mowcie o mnie zle...
Tego chcialam...
Pzrepraszam...
Tak musialo byc...
I tak nikt sie tym nie interesowal...
Tak mozna na ludzi liczyc...

Umiesz liczyc licz na siebie...
Twoje zycie innych jebie...

I dobrze...
W smierci znajde ukojenie...
Dzis...
To juz dzis...
Z pare chwil...
Nie zapuka nikt na czas...

Żegnajcie...
Kochałam Was...
A że wy mnie nie...

Moze to blaganie zeby sie cos zmienilo...
Ale waro srobowac...
Po smierci i tak nic nie bede czuc...

Chcialam zyc...
Ale konekwentnei odbieraliscie mi te chec..
Nie wincie sie...
Moze tam bee szczesliwa....

by KlepsiateK
the last note...

END

;( załama...

dodane: 2008-04-03 20:25:40 ostatnia zmiana: 2008-04-03 20:25:40
Notka dedykowana Patrycji bo wiem ze to czyta i za to jej dziekuje...



Czy tak na serio wierzysz ze zycie samemu ma jakis sens?
Czemu tak oszukujemy sie ze milosc nie dla nas jest?
Przeciesz wiem ze chcesz...
Moze warto pokochac raz drugi trzeci...
Wtedy do tego jedynego czas szybciej zleci...
Wiem ze meskie plemie to ZUO ale
wiem ile potrafia dac szczescia choc przez chwile...
Dajmy im szanse...
Dajmy szane sobie...
Mowie to do Ciebie choc takze mowie do mnie
bo rania mnie cholernie ludzie noszacy spodnie
FACECI sa jak dzieci...
Wszystko im trzeba wybaczyc,
trzeba sobie wychowac najpierw podopiecznych
by moc pozniej drygowac tak jak zawieje wietrzyk ;p



Czy cokolwiek was obchodze??
Czy troszczy sie ktos o mnie??
Czy przejmuje sie ktos??
Ktokolwiek??
Taka sama na siwecie...
Taka jedna jak palec...
Kazdy walczy o siebie...
Ja nie potrafie...
Nie mam sily juz nic udawac..
Jest mi zle..
Ale kazdego to gowno obchodzi...
Gdy ja im pomoge mnie juz olewaja...
Jedna wielka interesownosc!!
A gdzie w tym ja??
Na końcu...
Na przegranej pozycji...
Na przegranym zyciu...
Bez sukcesow...
Bez nadzieji...
Odpływam...



Cztery ściany, pusty pokój wewnątrz serca samotność
Szum telewizora kreujący na życie horoskop
Ślepa wiedza pośród szczeniackich zachowań
Z ręki do ręki godność sprzedana jak towar
Odgłos rozmów z samym sobą
Nikt nie słyszy
To brak prostych przyczyn,
w które by można naliczyć
Przy tym wzrok ten wbity nieustannie w kineskop
W nienawiści do tych, dla których hajs jest receptą
Smugi światła na twarzy
Kreślą zniekształcony obraz
Miny, której grymas rzeczywistości nie chce oddać
To on jest mordercą wziętym na raty z tesco
Rozumiałbyś protekcjał przed życiowym memento
Skutecznym jak emerson
Orient
To dokucza jak torbiel
Cisza, w której słychać własny oddech
Tak nas nauczono kochać miłością do złota
Ponad sprawiedliwością fortun
Epoka kurortu to marzenie w blokach
Do snu, bo nic nie dzieje się tak po prostu
Na nic wiedza naukowców
Na to nie ma leków
Dla samotnych jak palec zostaje odliczanie sekund

Znów zło, znów zło
Wykręca mi syf, wykręca mi syf
Samotność, samotność
Znów stan przywraca mi rytm, mi rytm
Przywraca smutna samotność, samotność, samotność

Agresja niszczy w czterech ścianach,
Z których każda milczy
Ukryty świata banał i ta podróż po kanałach
Bez końca przed oczami Polska
I własna postać na tle zgliszczy
I codziennych odpraw z uporem Kriszny
Powtarzana zwrotka o miejscu czystym
Od bólu zmartwień by poznać, czym szczęście pachnie

Niby wszyscy razem, a każdy osobno
Gubi swoją wolność skazany na samotność
Niby wszyscy razem a każdy oddzielnie
Dorabia gdzieniegdzie by nie wpaść w herezję




Ile jeszce zostalo mi smutnych dni??
Czase mysle by skrocic meczarnie tych chwil...
Czy zapuka ktos na czas??
I tak was nic nie obchodze...
Przegrana oferma...
Nic nie osiagnela...
Zostala sama...
Ale wiem gdzie mnie chca...
Pojde tam...
Nie wiem czy beda to anioly czy diably...
Ale z tamtad mnie nie wyrzuca...
Pojde tam...
Juz niedlugo...
Moze jutro...
Nie wiem...
Szybko...

Wazne sa tylko te dni ktorych jescze nie znamy...

dodane: 2008-04-02 20:47:04 ostatnia zmiana: 2008-04-02 20:47:04
Siedze i pisze pisze i siedze
Wciaz me mysli do jednego daza
tylko jeden temat w mojej glowie
i tylko jedno slowo kolacze sie...
SAMOTNOŚC



A gdyby tak policzyc nasze wszystkei dni
Nie duzo bylo by ich
A gdyby jeszcze odrzucic nieszczesliwe
Co by zostalo? Nic?
A jednak...
TĘSKNIE



Była sobie miłośc
Była i namiętnośc
Żyly w zgodzie razem
Az jedno wymiękło
Potem wymiękło to drugie
Wiem ze to jest GŁUPIE



Czemu jestem sama
Czemu nie ma Cie
Czemu nic nie czuje
Czeu smutno źle
Czemu wciąż Cie chce???



Ciezko szaro smutno zle... Czego jeszcze ten dzien chce??

dodane: 2008-04-01 19:44:33 ostatnia zmiana: 2008-04-01 19:45:23
(Ewelina Flinta i Łukasz Zagrobelny)

Łukasz:
Mówiłem - kocham Cię aż tak
Mówiłem - wszystko Tobie dam
Mówiłem - zawsze tylko Ty

Ewelina:
A ja wierzyłam Ci
Myślałam tak to właśnie Ten
Myślałam wszystko o Nim wiem
Myślałam nie zawiodę się

Łukasz:
A to był zwykły blef

Refren:
Nie kłam, że kochasz mnie
Nie kłam, że weźmiesz gdzieś daleko tak,
że nie znajdą nas.
Kochanie, wiem w co grasz,
ta pokerowa twarz nic nie da bo ja już mówię pas.

Ewelina:
Kłamałeś, że wyśniłeś mnie
Kłamałeś : Tylko Ciebie chcę

Łukasz:
Kłamałaś - serce wszystko wie
Ono zdradziło Cię

Refren:
Nie kłam, że kochasz mnie... x3











Trzeba radzic sobie tak
Jak by chwile trwal ten swiat
Trzeba walczyc
I chciec zyc
Trzeba zawsze na cios gotowym byc
Do obrony sie szykowac
Chwili czasu nie marnowac
By utrzymac sie w tym siodle
Zycia co jak chce tak kopnie...



Stara dupa ze mnie jest
Dookola kolorowo
Smiesznie zywo owocowo
A ja tylko smuce sie
Chodze smęce gubie sie
Nie wiem czy to dobzre
Czy to moze zle
Zycie traci smak
Zycie traci sens
Zabierz mnie stad
Na koniu bialym badz
I pod oslona nocy
Pod przykryciem z kocy
Zostanmy kochankami
Takimi co sie pamietaja latami
Bedzie choc troche ciekawie
A moze nawet laskawie
Spojrzy na mnei ktos inny
Przytuli i pocieszy
Zaopiekuje potem zgrzeszy
Lecz bedzie przy mnie wciaz
A nie ucieknie jak waz
Chwiejnym krokiem okreznym
Byle omijac przeszkdy
Nie walczyc nie ryzykowac
I zyc spokojnie jak owad
Czy warto??
Moze jednak ryzyko sie oplaca??


Ciezki dzien mialam... Pzrygnebiona wstalam... Pozniej lepiej nie bylo... Opuscilas mnie ma silo... Niech skonczy sie ten dzien... Wspomnienia pojda w cien... I stalo sie...

Na sercu rany...

dodane: 2008-03-31 22:37:23 ostatnia zmiana: 2008-03-31 22:37:48


E długo brzmiąca cisza lecz silne wibracje
a nutka nadzieji mało intensywna
d światło w tunelu niczym nie przycmione
g pomysł jak stąd wyjsc jasny i klarowny
h głęboki lecz stłumiony ból że sie nie udało
e kropelka z oka w tęsknocie za wolnością

Tak brzmi gitara i tak brzmie ja.
A gryf cichutko jęczy
to dzięki mnie ta gra.
Odpływamy...



Jest czarna
Jak najciemniejszy wieczór
Jak kominiarz w noc
I jak kruk za dnia
Bardzo ładna
Choc ma ryse tu i tam
To jest moja
I za to ją kocham
Jedna miłośc
Najwierniejsza i najlepsza
Najsmaczniejsza najwytrwalsza najgorętsza
Ma gitara kruczoczarna
Mój węgielek
Wielki skarb :D
Klementyna...



Wyrzucam ten sam żal
Po raz pięcsetny
Ciągle z nadzieja
Nienasycona Toba nigdy
A Ty po prostu...
Odrzucasz
Dont Give Up??!!
A ty sie poddales
Pewnie inna naiwna lale sobie przygruchales
Chce zebys wiedzial ze ranisz mnie
Ze nigdy nie zapomne o Tobie... niestety



A ty jak zwykle
przeczytasz olejesz



Kochasz te skrzynki bo sie na Ciebie nie skarżą
Czy kiedykolwiek choc troche kochales mnie??
Gdybyś miał zmienic cos w sobie
Wolałbyś skoczyc w ogien
Dla mnie nic nie warto robic
Dzieki temu czuje sie jak bym nie znaczyla nigdy nic
Wiem dobrze ze to juz nie ma szans...
Ty ich nie dajesz...
Ale nic nie poradze
na to że wciąż pragne Cie...


W zyciu piękne są tylko chwile...

dodane: 2008-03-30 23:04:47 ostatnia zmiana: 2008-03-30 23:04:47
Noc się kiedyś skończy
więc chodźmy zanim znajdą nas
to ostatni szept
nim będzie nasz ostatni raz
potem możesz być
najbardziej niecierpliwa
ja wezmę z twoich rąk
to wszystko co mi dasz
to na naszej drodze
rozstąpi się morze
będę wierzyć że
pokonam ból pokonam lęk
nim będziemy sami
łukiem ciał rozgrzanych
narysuję je
ich każdy mały cień
są ludzie są serca jeden żar
są myśli namiętne w twoich ja.


Wstydzę się, lecz odsłaniam wszystko
Cierpliwie czekam, ty rozrabiasz farby
Oddaję ci całą swą intymność
Chociaż wiem, że nie ty osądzisz mnie
Ale dziś jestem tylko twoja
Przez ten krótki czas jestem tylko twoja
Gdy malujesz mnie, jestem tylko twoja
Chcę byś wiedział, że jestem tylko twoja



Bo taki sens w kochaniu jest
Że choć miejsca brak
Dla spalonych serc to ja
Tyle spalonych serc
Kochanie ja też
Kochanie ja też
Też spłonąć chcę




Ja M.A.J.A.
Powyżej stu IQ
Zdrowy okaz na pokaz
Składam team z nie byle kim
Kto się waha ten niech odpada AHA
Uuu…..
A dzisiaj taki ziąb
A my nie damy ciała choćby kasa bardzo grzała
Uuu….
A dzisiaj taki ziąb
Wiara nie pozwoli marznąć naszej sile woli
My znamy te zaklęcia
Byś w naszych dziś objęciach
Do rana parkiet z nami froterował pantoflami
Bez duszy w tym ja byłabym GŁUCHA
Bez ludzi, co w pobliżu są – GŁUCHA
I mogłabym ze wszystkich sił słuchać
Bez serca w tym ja byłabym GŁUCHA
Ja M.A.J.A.
Powyżej stu IQ
A wiem jedno na pewno
Chcę coś dać i po to grać
Kto się waha ten niech odpada AHA
Uuu….
A dzisiaj taki żar
Jesteśmy idealni
Młodzi, ładni, nienormalni
Uuu…
A dzisiaj taki żar
A mimo tylu zalet
Nie odbija palma wcale
Nie straszne trudy, znoje
I tak robimy swoje
Na klęskę się nie godzę
Zróbcie miejsce, bo nadchodzę
Bez duszy w tym ja byłabym GŁUCHA
Bez ludzi, co w pobliżu są – GŁUCHA
I mogłabym ze wszystkich sił słuchać
Bez serca w tym ja byłabym GŁUCHA



Poznałam go w L.O.
On mnie grzał a ja go
I wszystko cudnie szło
Szło szło szło szło
Mówił forever my
Nęcił mnie schlebiał mi
Więc wciąż się dziwię gdy
Choć cała mnie zlał
Z zimna konam
Ja porzucona
Już przeziębiona
W złudzeniu mym tkwię
Że on jeszcze mnie chce
I jeszcze kiwam
A on mnie zbywa
to budzi podziw
Jak mnie zwodził
 
Hej ja tone w głupocie mej
I choć tysiąc lat przeminie
Nie wypłynę
Hej skąd we mnie tyle jest jej
My kobiety tak naiwne, że aż dziwne

Spotkałam go gdzieś w Z.O.O.
Myślę, że kocham go
Bo tamten to nie to
To to to to
Pisał na zawsze Ty
Kwiaty słał, stawiał mi
Więc wciąż się dziwię gdy
Choć całą mnie miał zlał
Z żaru płonę
Wszystko skończone
Schudłam już tonę
W złudzeniu mym tkwię
Że on jeszcze mnie chce
Pot ze mnie spływa
On nie pokiwał
Krew mnie zalewa
Nie mogłam się tego spodziewać
 
Hej ja tone w głupocie mej
I choć tysiąc lat przeminie
Nie wypłynę
Hej skąd we mnie tyle jest jej
My kobiety tak naiwne, że aż dziwne



Wieczór to był parny przy świetle latarni
Blask czerwonej lampki oplatał firanki
Na ziemi wygodnie legły jego spodnie
Gdy właśnie znad łóżka opadła jej bluzka
Tkwił w powietrzu sennym jej perfum korzenny
Gdy on w kilku słowach coś zaproponował:
Jeśli tylko masz ochotę na miłosny akt z polotem
Powiedz mi że "bardzo lubię Cię gryźć oh yeah"
Nie zrozumiała go. Czy on w tych słowach sugerował
By przyznała że "bardzo lubię Cię gryźć oh yeah"?
Zaczął wyjaśniać to by gryzła go miał w oku błysk krzyknął:
Gryź mnie bez powodu
Gryź jak kostkę lodu
Mów stek perwersyjnych słów
Sprośnych słów ja wciąż mam mało
Zbliż swe ciepłe ciało
Chcę byś zaskoczyła mnie

Blask czerwonej lampki opuścił firanki
Ją po jego słowach strach sparaliżował
A!!! Wrzasnęła w ramach odreagowania
Wkładała spódnicę nie przestając krzyczeć
I kiedy w popłochu opuszczała pokój
Myślał że tak wyszło bo jest egoistą
Czując złe oblicze samolubnych życzeń
Bez najmniejszych obaw wyartykułował:
Bardzo lubię Cię gryźć oh yeah
To nie tak że ty dajesz nic nie dostajesz
Gryzę ja gryziesz ty więc powiedz mi że
"Badzo lubię Cię gryźć oh yeah"!

On skończył i trzasnęły drzwi gdy dostał w pysk bo krzyknął:
Gryź mnie bez powodu...

Kiedy słońce wstało ze snu ją wyrwało
Tej nocy nie było wszystko jej się śniło
Bo to o czym myślisz i tak ci się przyśni
Kto w związku z powyższym ma zboczone myśli?!


Tą porą, gdy całe miasto śpi
On ją zobaczył i wiedział, że to coś znaczy
Cudne lico to zachwyciło go
A ona go miała, gdy rzęsą mu pomachała
Siedziałaby z nim przy stoliku tym
Ale on niestety musiał wyjść do toalety
Pomyślała, że czas przekonać się
Z kim ma do czynienia, zaczęła mu grzebać w kieszeniach

Lepiej żeby znalazła dolary
Biżuterię i złoty zegarek
Bo w przeciwnym razie ona tobie powie:

 Mam Cię w pewnym miejscu
Ale nie na pewno w sercu
Mam Cie tam gdzie
Plecy kończą się


No i wrócił on przłapując ją
Chciała się tłumaczyć jak wiele on dla niej znaczy
Że jest dla niej kimś chce za niego wyjść
I że te skłonności to z czystej przezorności
Nie uwierzył, gdy wylewała łzy
Po tym, co zobaczył on nigdy jej nie wybaczy
Nie chciał tego, lecz wiem już jedną rzecz
To koniec niestety on nie chce tej chciwej kobiety!!!

Po raz drugi wstał jakby do wc
A naprawdę postanowił uciec
Chociaż dusza jego tak cierpiała, ała
Czyli płenta jest tu chyba taka
Jeśli grzebiesz to nie daj sie złapać
Bo w pzreciwnym razie ktoś Tobie tak powie


Jak ziemia wilgotna do rak twoich lepko przywieram
I staję się mascia leczę gdy w ciało mnie wcierasz
Za gęste powietrze a moja skóra oddycha
Cień ziębił mnie jeszcze ty go wargami odpychasz
Płonę

Owiń lekko mnie wokół ciała
Opleć mna miękki puls twoich ust
Potem układaj mnie jakbys obawiał się
Że nie starczy ci mnie by przykryć cię

Zmieniasz mnie w ogień toba pachnę i płonę
Ogrzewasz jak wodę gdy wytapiam się w tobie
Spływam swobodnie skóra muskajac twe palce
Wiem już co będzie gdy się całkiem zatracę
Ja płonę


Byłeś z nią jakiś czas, teraz wielu kumpli masz.
Radzisz sobie bez kobiet.
Wśród kolegów jak z nut wyklepujesz stary brud
honor zdzierasz do zera.
Liczy się tani chwyt, choćbyś nawet wciskał kit
Pewnie płyną lawiną.
Ona swój sekret ma - każdy z nich go teraz zna.
Już nie zdoła nie być goła.

Fe! Ty mówiłeś źle - ona stała obok
I coś gasło w niej.
Fe! Ty mówiłeś źle - bo nie myślałeś głową
Boli każde słowo.

Proś! Na kolanach. Język Twój dużo gada,
trzymaj go za zębami,
zamiast wszystkim dzielić się z kumplami
Proś! Na kolanach, bo już dośc opowiadań
Może skończ z typem chama
zanim ona powie coś o Tobie


Szanuj jej każdy wstyd niech nie słyszy o nim nikt
ojj męka w twych rękach.
Skoro ja dobrze znasz to sie chamuj, zamknij twarz
przestań w porę mleć jęzorem.
Nie mów im co ma złe, co ma krzywe oraz nie.
Wcześniej powiedz o sobie
Wszystkich jej skarbów strzeż, nie zachowuj się jak leszcz.
W dniu chwały bedziesz mały.

Fe! Ty mówiłeś źle - ona stała obok
I coś gasło w niej.
Fe! Ty mówiłeś źle - bo nie myślałeś głową
Boli każde słowo.

Proś! Na kolanach. Język Twój dużo gada,
trzymaj go za zębami,
zamiast wszystkim dzielić się z kumplami
Proś! Na kolanach, bo już dość opowiadań
Może skończ z typem chama
zanim ona powie...

Hey girls! Free hands up if you like to get hight, don`t hear about *** if you wanna be fine, my time.
Free hands up if you wanna get off, show in your off, you gotta be ***


Co prawda tworczosc nie moja ale poczytaj sobie KędziorQ :D

pozdrowionka for you :*

"Intensywnie... droga... nieustannie"

dodane: 2008-03-26 14:11:57 ostatnia zmiana: 2008-03-26 14:11:57
"Intensywnie chce i konekwentnie nie dostaje"

Chce pisac o marzeniach
Chce myslec o przyszlosci
Chce nadejscia lepszego jutra
Chce wolnosci Chce milosci
Wszystko czego chce
Pryska nim tego dotkne
Choc widze cel
Nim tam dojde zniknie
A to czego nie chce
Jest dawane mmi przez Ciebie
Boże
Co mam myslec
Co mam zrobic
W co uwierzyc
Z czym sie zgodzic
Co powiedziec
I gdzie pojsc
Ile dac
A ile wziasc
Na co czekac
Czego chciec
Czego nie chciec
Powiedz!! Ej!!
Desperacko to brzmi
Ale to mi w duszy gra
Przekazuje to na papier
I nie mysle juz o tym tak...
Intensywnie...



"Droga"

Bezmyślnie jak martwa, jak przedmiot, jak duch
Wciąż powtarzam ten sam schemat, ten sam
Ciągle robie ten sam ruch i choc wiem gdzie on prowadzi
To bezmyslnie ide tam.
Po co?
Bo innej drogi niekt nie wyznaczyl nam...



"Nieustannie"

W cierpieniu i bólu zyskuje natchnienie
W szarosci i złośi weny swej szukam
Czy umiem pisac tylko o tym smutku
Czy tylko on i żal w mej duszy gra?
Nieustannie...







Beznadziejnośc... wiecie co to??

dodane: 2008-03-25 20:15:03 ostatnia zmiana: 2008-03-25 20:15:03
Najgorsiejsze chwile w tych chwilach sie przypominaja....
Nie ma szczescia na tej ziemi...
Są tylko obowiazki i powinnosci...
Potrzebuje dlugieo urlopu...
Te namiastki zycia mecza bardziej niz codziennosc...

Samotnośc i niezrozumienie...
To jedyne co widze...
To jedyne co czuje...
To jedyne co mam...









Eh... Przepaśc widac tylko przedemna...

dodane: 2008-03-24 23:15:06 ostatnia zmiana: 2008-03-24 23:15:06


Miłośc wcale nie jest dobrem...
Potarfi ranic bardziej niz noż...
Wiaże nas razem na cale zycie...
Choc czasem odpycha od siebie nas...
Milosc to piekny czas...



Nie ma sensu nic...
Dzieki Tobie nie zaufam nikomu...
Nikt mnie wiecej nie zrani...
A w szczegolnosci Ty...
Przedemna przepasc...
Widzisz ją i Ty...
Tak musiało byc...



Choc mi strasznie zle...
Choc smutno i przeszedl gniew...
Nie odpuszcze Ci o nie...
Nie zranisz wiecej mnie...
Choc bez Ciebie tak mi źle...
Wole w samotnosci kochac Cie...
Niz przy Tobie czuc sie nikim...



Te wspomnienia wspolnych dni...
Pieknych naszych razem chwil...
Beda wieczne...
Ale my...
Nas juz nie polaczy nic...



Na zawsze w moim sercu...
Tylko Ty kochanie...



Na zdrowie...
Z tabletkami do dna...

Wszystkiego najlepsiejszego z okazji jajka ;p

dodane: 2008-03-22 09:33:50 ostatnia zmiana: 2008-03-22 09:33:50
Niestety nie znalazłam żadnego qrczaka ale kaczka tes nie jest zła :D




I jesze jedna :D



WSZYSKIEGO DOBREGO

A miało byc tak pięknie...

dodane: 2008-03-21 16:00:25 ostatnia zmiana: 2008-03-21 16:00:46
Żal...
Jak mawiałeś żal.pl...
Taki żal przepełnia mnie...
Nienawidze, kocham, nie wiem...
Jedno i drugie...
Utwierdzasz mnie w przekonaniu że słusznie zrobiłam...
Bardziej kochasz to pudło...
Czy kiedykolwiek kochałeś mnie...
Choc troche??
Nie walczyłeś...
Nie protestowałeś..
Pogodziłeś się z tym...
Zabolało..
Jak marionetka czuje sie...
Połączyła nas krew..
Ona też rozdzieliła nas...
O ile kiedykolwiek tak o nas myślałeś...
Kochałeś??









Kocham Cie...
I przez to wszystko boli jeszcze bardziej...



klepsiatek90: 2008:03:20 22:28:20

dodane: 2008-03-20 22:28:15 ostatnia zmiana: 2008-03-20 22:28:15
Myśli czarne na co dzień mam, albo defekt inny.
Nie chcę czuć jak stajemy się wobec siebie winni.
Dobrze smakuje kawy łyk, świeży powietrza chłód w każdy dzień gdy ciebie brak.
Dotyk twój tak kojący był, teraz już go nie chcę.
I wszystkich rzeczy złożonych na me wątpliwe szczęście.
Sama przed sobą przyznać chcę, nie zmusza przecież nikt, nie wierzyłam nigdy w nas.

Słowa z twych ust, że się starasz jak nikt,
korowody twych kłamstw nie przesłonią mych prawd.
Jeśli taką miłość chcesz dać mi to samotnie spędzę noc.

Dziś wiem, ze kiedyś znajdę mych łez serce warte.
Mam czas by czekać na znak.
Zły los przytrafił się i co noc w milczeniu chcę tkwić by już nie stracić mych szans,
by już nie spłoszyć mych szans.

Wcale nam tak nie było źle, tak przynajmniej czułeś.
Jeszcze dziś w osłupieniu trwasz, jeszcze brak ci tchu, wiem.
Samotność ciężka staje się, nie starcza czasem sił w każdy dzień gdy kogoś brak.

Bełkot z twych ust, że się starasz jak nikt,
korowody twych kłamstw nie przesłonią mych prawd.
Jeśli taką miłość chcesz dać mi to samotnie spędzę noc.

Dziś wiem, ze kiedyś znajdę mych łez serce warte.
Mam czas by czekać na znak.
Zły los przytrafił się i co noc w milczeniu chcę tkwić by już nie stracić mych szans,
by już nie spłoszyć mych szans.

Niepotrzebni już sobie tak wsłuchujemy się w noc.
Zagubiony rytm naszych ciał stracił już moc,
stracił już swój dawny czar.

Dziś wiem, ze kiedyś znajdę mych łez serce warte.
Mam czas by czekać na znak.
Zły los przytrafił się i co noc w milczeniu chcę tkwić by już nie spłoszyć mych szans,
by już nie stracić mych szans.




Na sen nigdy już nie wezmę nic
ja to wiem - odejść łatwiej jest niż żyć
I na morzu naszych wspólnych lat
liczę wyspy pełne smutnych dat
aksamit
ne rafy gdy byliśmy tak szczęśliwi
widzę nasze drzewa które wygiął czas
ja znam naszą miłość pełną burz
czasem tnie w obie strony tak jak nóż
I głęboko rani ciebie mnie
razem ciężko żyć - osobno źle
chyba zawsze już
tak będziemy pogmatwani

wspólny adres nasze dzieci sny
więc pomóż miodnaleźć tamte dni
pomóż mi odnaleźć
nasze najpiękniejsze dni
zaczaruj moje serce
zostaw mnie bez tchu raz jeszcze
pomóż mi kochać
wyryj w moim sercu siebie
zrób to przecież wiesz
- to nie boli mnie ...

dziwne - jak mi mało trzeba snu
słyszę znów mego życia słaby puls
miłość jest jak deszcz
który spływa po mnie aż do stóp
sama obok siebie jestem znowu tu
na sen lubię dotyk twoich rąk
boję się kiedy w snach odchodzisz stąd
dokąd płyniesz proszę powiedz mi
o czym śpiewasz gdy nie słyszy nikt
nie uciekaj już
przed marzeniem co oślepia nas
przecież ja od dawna widzę tylko mrok ...

nigdy już nie wezmę nic na sen
boję się swoich ciemnych cichych miejsc ...




Byłeś słońcem do którego się modliłam
co mi rozświetlało mrok
ja już nie bałam się
a spaliło mnie na proch
byłeś ogniem co rozpalał
aż nie mogłam zbliżyć rąk
a pochłonął sobie mnie
jak papieru stos wiesz

Im więcej wiem
tym wiem mniej
im więcej wiem
tym mniej wiedzieć chcę
im więcej wiem
tym wiem mniej
im więcej wiem

Wiesz jeszcze czym byłeś
żarem gorącym co w środku buchał tak mocno
że aż mógł pożar wznieść
ale zgasł szybko jak mały płomyk świecy
byłeś diamentową iskrą
bezcennie iskrzącą w ciemności
a nie zamkniętym w dłoni robaczkiem świętojańskim, nie

Im więcej wiem
tym wiem mniej
im więcej wiem
tym mniej wiedzieć chcę
im więcej wiem
tym wiem mniej
im więcej wiem





Dajesz mi i znów odbierasz
oddech którym żyje teraz
ja nic nie wiem
modlę się o ciebie

Przybliżasz się
i znów oddalasz
karzesz mnie
i znów nagradzasz
ja nic nie wiem ja chcę ciebie

Chcę cię jak wody spragniony
ja słów niemowa
jak miłość chce młody
jak ziemia życia

Pragniesz mnie
i znów unikasz
gubię się gubię się gubię się
w twych dotykach
ja nic nie wiem
jestem w niebie
przybliżasz się
i znów oddalasz
nagroda to jest czy też kara
ja nic nie wiem ja chcę ciebie

Chcę cię jak wody spragniony
ja słów niemowa
jak miłość chce młody
jak ziemia życia




Zraniłeś mnie ten pierwszy raz
nie mogłem już złapać tchu
Rzuciłeś we mnie słowa kamieniem
a kamień ten wbił się głęboko

Jestem kamieniem
na podobieństwo twoich słów stworzona
Jestem kamieniem
Ja cała jestem z twoich słów ulepiona

Gdy ranisz mnie kolejny raz
nie czuję nic już nic
I rzucasz we mnie słowa kamieniem
słyszę tylko jak kamień uderza o kamień

Jestem kamieniem
Ja cała jestem z twoich słów ulepiona
Ja jestem kamieniem dla ciebie





Uwierzyłam mu,
choć język ludzki czasem przypomina
psa, co zerwał się z łańcucha ciemną nocą
prawda z ust do ust jest całkiem inna,
bo nie ludzie słowa, ale słowa ludzi niosą





Jak bym wiedziała czym jest
To szczęście co rzadko zdarza się
Gdyby ból obcy był mi
Za ból mój miły dziękuję ci

Choć uciekałam
Zawsze wracałam
Z przypływem morza łez
Trudno kochać
Lecz trudniej jest
Nie kochać wcale cię

Czy usłyszałabym szept
Jakim to miłość wyznaje się
Gdybym nie znała słów złych
Za te złe słowa dziękuję ci
























Wtorek 19.08.2003 godzina 21 30

dodane: 2008-03-19 22:45:46 ostatnia zmiana: 2008-03-19 22:45:46
Wpis z pamiętnika :) Miałam niecale 13 lat :D
(orginalna pisowania zachowana)



"...graliśmy w ping-ponga nie na sali ale u A. na bardzo małym stole. Następnie poszliśy się pzrejśc do lasu i nad stawik na A. polu. Gdy mieliśmy wracac ze stawiku poczułam jak wpada na mnie M. z P. Na trawie lezeliśmy może 30 sekund ale ja czułam się jakby to była wiecznośc. Bardzo mi sie to podobało. Wkońcu odgoniła ich O. Doszliśmy do podwurka dziadków A. i musieliśmy sie pożegnac. Dziewczyny zaprosily mnie na następny dzien na Eurobiznes, pożegnały się i poszły. To samo zrobił P. Zostałam sama z M. Szliśmy w tym samym kierunku. M. zapytał czyjeszcze chodze z moim chłopakiem a poniewaz juz kiedys pytał nie o coś podobnego zapytałam (chyba nie potrzebnie) o co mu chodzi. Dlaczego chce zdobyc takie informacje. On w odpowiedzi powiedzial inaczej niż wszyscy: - Bo... ja też chciałbym z tobą chodzic... W tym momencie zrobiło mi sie gorąco i zamarłam z wrażenia. Moja pierwsza miłośc prosi mnie taką nieodpowiedzialnom osobę o to żeby z nim chodzic. M. odpowiedziala więc cisza. Długa i głęboka cisza. Musiał, musiał ratowac sytuacje: - Na spacery na.?-powiedział. Ja przez ten moment zdążyłam ochłonąc. - Na spacery?!- powtużyłam jak echo. Niestety staliśmy juz pod moim domem. On wybełkotał: Zastanów się! Ja potwierdziłam że się zastanowie i weszłam w furtkę. Przez całom noc myślałam o M. Niewiedziałam co u odpowiedziec. Następnego dnia zaspałam na Eurobiznes. Przez cały czwartek nie widziałam M. w piątek też go nie było, dopiero w sobotę dowiedzieliśmy się że M. pojechał na tygodniowom kolonie a właściwie obóz. Grał z nami w ping-ponga jeszcze tego samego dnia co przyjechał. Zrobił na mnie wtedy świetne wrażenie, nie klnoł przez kolejne 2 dni. Podczas tej gry w tenisa stołowego tylko na 5 min. zostaliśmy sami. Ale nic sie nie odzywał. Uczył mnie po prostu gry. Lecz gdy przyszła A. z P. zaczął wypytywac o sympatie. Na szczęście przyszedł mój bra i wybawił mnie z opresji wracania z M. do domu. Puźniej już nie zostawaliśmy sami..."



Hehe ale byłam głupia :D Ta sytuacja miała miejsce i nawet jak bym sie uparła to bym ją pamietała... Fajnie czyta sie swoje pamiętniki po paru latach... A co do M. hehe jesteśmy dobrymi znajomymi i dobrze ze tak sie staneło... Mam jednak cicha nadzieje ze nikt nie rozszyfruje o kogo chodzi i co za postacie występują w tym jakże miłym wspomnieniu :D



Q :*


Bo męczy mnie to... że zycie jest złe... Zmieńmy je :)

dodane: 2008-03-18 22:57:08 ostatnia zmiana: 2008-03-18 22:57:08
A gdy przyjdą chwile złe...
Gdy Twój świat zawali się...
Pamiętaj jestem tu...
Pamietaj ze masz mnie...
Ja zawsze wespre Cie...
Nawet gdy będzie źle...


Swoją drogą idź
Siły na zamiary mierz
Z życia garściami bierz
I nie martw sie co bedzie potem
Bo zycie krotkie jest
Gdy ogladac zaczniesz się
Nie dojdziesz do celu
Utkniesz tak jak wielu
W mroku wspomnien
W cieniu siebie
Z wyrzutami
Obciazony
Zalamany




Zycie w Twoich tylko rekach jest
Ty mu mozesz nadac sens
Mozesz zmienic je
Mozesz przegrac tez
Zrezygnowac z walki
Poddac sie
Czy warto??
Sam odpowiedz na pytanie
Czy lepiej zyc i dazyc do tego by zylo sie lepiej
A moze zginac poddac sie i wiecznie cierpiec w odchlani przeszlosci...






...

dodane: 2008-03-16 18:21:31 ostatnia zmiana: 2008-03-16 18:21:31


W gąszczu trudnych spraw

Chcę odszukać nić

Która wskaże mi,

Gdzie iść mam, jak żyć?

Wiem, że znajdę ją,

Wiem już, z kim chcę iść

Gdy zabraknie sił

Gdy zgubię sens

Z pomocą przyjdzie chór dwu serc.

Już wiem, miłość drogę zna

Poprowadzi mnie przez świat

Ty przy mnie, ja przy tobie,

Przez mrok ku jutrzence dnia.

Świat jest lepszy gdy

Jesteś obok ty.

Miłość drogę zna...




Świat wypadł mi z moich rąk

Jakoś tak nie jest mi nawet żal



Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć, bo ja też

Chyba tak chciałem przez cały czas, lecz



Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść

To przecież dobrze, dobrze o tym wiem

Chciałbym umrzeć przy tobie



Wieje wiatr, pachnie wiosną i wiem

Że ty łatwo tak zgodziłaś na to się i



Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść

To przecież dobrze, dobrze o tym wiem

Chciałbym umrzeć przy tobie



Jeśli kiedyś wybrać będę mógł jak to zrobić

To przecież dobrze, dobrze o tym wiem

Chciałbym umrzeć z miłości



Nie na krześle, nie we śnie

Nie w spokoju i nie w dzień

Nie chcę łatwo, nie za sto lat

Chciałbym umrzeć z miłości



Nie bez bólu i nie w domu

Nie chcę szybko i nie chcę młodo

Nie szczęśliwie i wśród bliskich

Chciałbym umrzeć z miłości






No i po co mi marzenia, gdy Ciebie mam
Po co miałbym chcieć coś zmieniać
Kołyszą mnie grzbiety fal
Kocham Kochać chce wciąż
Bo warto odpłynąć
Kocham dotrę na ląd
Nim porty przeminą

Warto kochać Warto odpłynąć Choćby płynąć pod prąd
Warto żagle rozwinąć
Warto kochać Warto odpłynąć Choćby płynąć pod prąd
Warto żagle rozwinąć

Kocham kochać będę wiecznie
Bo los tak chciał
Oddał tobie moje serce
A potem mi Twoje dał
Kocham kochać Cię chce
Bo warto odpłynąć
Kocham dotrę na brzeg nim porty przeminą

Warto kochać Warto odpłynąć Choćby płynąć pod prąd
Warto żagle rozwinąć
Warto kochać Warto odpłynąć Choćby płynąć pod prąd
Warto żagle rozwinąć






Kocham cie... I to moze trwac wiecznie...

dodane: 2008-03-14 21:10:49 ostatnia zmiana: 2008-03-14 21:10:49


Dziękuje za dzisiaj...
Za to że byłeś...
Za to że chcesz byc ze mna...
Za to że starasz sie mnie rozumiec chco wiem że to trudne...

:*




A dla wszystkich innych co albo nas widzieli albo ktos im coś o nas rzekł korki...
Tamto to przeszłośc...
Zrozumcie to wreszcie...
Nie uzalajcie sie nad B...
Nie potepiajcie mnie...
Kazdy ma proawo do szcześcia...
Nawet ja...



:* dla tych prawdziwych

Ta niepewnośc... dobija

dodane: 2008-03-13 20:51:58 ostatnia zmiana: 2008-03-14 21:11:19








Niepewnośc mnie dobije...







Szczerośc a nie zawsze dobra dla nas...

dodane: 2008-03-12 18:23:11 ostatnia zmiana: 2008-03-12 18:23:11


Dziękuje Q za tą rozowe
Za nadzieje na lepsze jutro
Za rozweselenie
Za to że jesteś
Że byłeś :*
Mimo wszystko
Dziekuje...



Jeszcze nadzieja we mnie tliła sie
Jeszcze sie tli
Nie chce jej stracic
Chce zaponiec o wszystkim
Po prostu byc
Z Tobą
Nie wymagaj żebym wiedziała
Żebym była pewna
Bo nie jestem
Jedyne co wiem to to
Że chciałabym
Że chce byc z Tobą
Każdy SmS przyprawia mnie o palpitacje serca
O strach przed nieznanym
Cała się trzęse...
I...
Nie wiem juz nic
Czuje tylko ból
Że nie jest tak jak chce
Ranisz mnie
Rani mnie olewka
Brak reakcji
Obojętnośc
A dla Ciebie mogłam tyle zrobic
Zraniłeś mnie dotkliwie
Teraz wypowiedz moje imie
I zaśnij na wieki...
Nie byłam gotowa na ten cios
A teraz już nie chce nic
Odejde
Wiecej mnie juz nikt nie zrani
Nikomu nie zaufam
Wszyscy ranicie równie mocno
Nie bedzie juz okazji
Żegnajcie wszyscy
Wybieram sie w podroz na dno
Dalej nie mam odwagi
Jak wróce o ile wroce
Napisze
Teraz pa...




I choc juz wiem
Jestem pewna jak chciales
To ty mnie olales...


Krew...

dodane: 2008-03-11 19:58:34 ostatnia zmiana: 2008-03-11 19:58:34


Wypływasz ze mnie
Nie ma Cie juz
Jestes na żyletce
Na chusteczce
Wszędzie bądź ale nie we mnie
Zmykaj stąd
Myślisz że jesteś mi potrzebna
Nie chce tu byc
A przez Ciebie żyje...



Myślałam że coś znacze
Że lubisz chociasz mnie
Tak bardzo się myślałam
Przez Ciebie dziś się tne...



Ile wody w morzu
Ile drzew na świecie
Ile sekund w życiu
Tak bardzo chce do Ciebie

Ciebie nie ma...



Ile można w ciszy życ
Ile można łzy swe kryc
Ile czasu minąc ma
Żebyś poczuł to co ja
Czułeś...
Teraz słowem, gestem, nic
To spojrzenie...



Sama nie wiem jak chce życ
Z kim do końca życia byc
Czy cos czuje czy tez nie
Sprawdzic by to wypadało
Ale Tobie sie nie chciało
Powiedz szczerze co dzis czujesz
Czy mnie znowu oszukujesz
Czy nie czujesz do mnie nic
Spróbój przy mnie blisko byc
Choc przez chwile...




Fuck it all... Dobita

dodane: 2008-03-10 22:45:05 ostatnia zmiana: 2008-03-10 22:45:05
Dla twych rąk
Dla twych ust
Byłam pierwsza
Dla twych barw
Oczy twych
Najpiękniejsza
Wieczór nadchodzi
Czuję się nisko
Chcę tylko ciepła twych rąk
Chcę żebyś mówił mi wiesz
To wszystko
To wszystko co bawi nas
Zataczałeś krąg
Gdzieś daleko stąd
Między szklanki brzegiem
A dnem nie obiecuj
Że nie powtórzy się
Powiedz tylko,
Że mnie kochasz



Czuje sie tak samotnie...
Potrzebuje...
Zreszta kogo to obchodzi...

Chce faceta ktory bedzie mnie tulił bez nadzieji ze pojdzie ze mna do łóżka...
Chce kochanego przyjaciela...
Za takiego oddam wszystko...
Dłużej nie wytrzymam...


Tak bardzo Ciebie chce... Może jak przestane to Ty

dodane: 2008-03-10 21:51:22 ostatnia zmiana: 2008-03-10 22:34:13


Brakuje mi twych ust...
Dłoni twych...
Dotyku...
Troski...
Oddechu na moim ciele...

Brakuje mi Ciebie...

W ciemnym pokoju leże...
Sama...
Bez Ciebie...

Gdy budze się samotnośc ma dobija mnie...

Ciebie nie ma...

W samotności zatapiam sie...
Czy kiedyś będzie lepiej...
Nie wiem...

Chce do Ciebie!!!



Lejdis ;p

dodane: 2008-03-09 18:40:37 ostatnia zmiana: 2008-03-09 18:40:37


"Nóżka na nóżkę" tak go zwą
Guziczek przy szyjce powietrze kradnie
Widelcami dwoma rybkę je
Lecz dłubie w nosie i o ściane to
Na zawołanko z jego ust
Kłamstewka parami biegną w świat
Fizyczność jego żałosna jest
A w główce równie nieciekawie
Nie mogę uciec od niego nie
Bo ramionami zszyli nas
Kilka narządów współnych jest
Nawet nie mogę mu życzyć źle
Dlatego by nie widzieć go wczoraj wykłułam oczy swe
I by jego oddech nie drażnił mnie
W nosie noszę watę
Nie lubię go...


by Hey



Teksty weckendu:

"Gosza kocham cze"

"Kurwa skąd ty wytrzasnęłaś hiszpańskiego zonglera??
Z wyprzdarzy ;p "

"Do jutra?? Będzie kurwa trudno..."

"Możesz by dla mnie nawet LECH i JAROSŁAW ;p"

"Prosze nagle JEB"

Lejdis wymiatają ;p;p
 
No i korbacz ktory ostatecznie jest kiścieniem też :D

Coś za pozytywnie... :/

Trudno raz kiedyś trzeba sie pośmiac...

A i jescze jeden tekst : "Werter był ciotą i by EMO... Ale ja nie chce byc ciotą i nie jestem EMO..."

Myślałam że padne :D

:*:*:*:*:*

Rozmarzona... W tęsknocie za miłością...

dodane: 2008-03-06 19:11:45 ostatnia zmiana: 2008-03-06 19:11:45



Czuję to we krwi ej to miasto żadne z nas nie śpi
Nie chodzi mi o to czy się ze mną prześpisz
Może też nie możesz zasnąć proszę cię uśmiechnij się
Może tez stajesz do walki ale upadasz na deski
Może czujesz to co ja i za czymś tęsknisz
Wszystkie myśli i uczucia których nie masz gdzie pomieścić i
Nie możesz znieść ich masz dosyć substytutów
Może możesz iść ze mną za rękę i skończyć na bruku
Może możemy być szczęśliwi gdziekolwiek
Móc zawsze i wszędzie już polegać na sobie
I gdybym nie miał kilku cech o których wiem
Pewnie podszedłbym do ciebie w ten smutny szary dzień
Czułem że czujesz to co ja może się mylę
Czułem tak gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę
I w moim innym świecie jesteśmy blisko
Ale tu bałem się ze mi pozwolisz spieprzyć wszystko
W moim innym świecie jest inna prawda
Tu ciebie nie ma to tylko wyobraźnia
I może dobrze że los nie postawił na nas
W tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania
Choć w moim innym świecie jest inna prawda
Tu ciebie nie ma to tylko wyobraźnia
I nawet jeśli miałem racje to już poszłaś
I nigdy się nie dowiem bo nigdy cię nie spotkam
W moim innym świecie możemy gadać do rana
I rozumiesz mnie bezsprzecznie jemy wspólne śniadania
I należysz do mnie choć to nie kwestia posiadania
I czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas
W moim innym świecie nawet gdy jest ciężko
Tylko razem zawsze lądujemy miękko
I łączy nas namiętność z której mogą szydzić
Lecz dopóki jesteś ze mną nie mamy się czego wstydzić
W moim świecie jesteś ze mną nawet gdy mamy kryzys
Bo pamiętasz tak jak ja ze to jest kwestia decyzji
I spotykam ciebie znów patrzysz na mnie i widzisz
Że czuję to co ty albo któreś z nas się myli
Palę papierosa i patrzę w twoje oczy
Myśląc ze to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy
W moim innym świecie planujemy przyszłość
Ale teraz nie ma cię chyba właśnie wyszłaś..

by Pezet






Taaa...
Rozczula mnie ten tekst...
Tak romantycznie...
WSZYSTKO MOŻNA ZMIENIC NA REAL...
Pamiętaj o tym...
Wiem że to czytasz...
Pamiętaj...

666 faceci 666

dodane: 2008-03-05 16:44:52 ostatnia zmiana: 2008-03-05 16:44:52


"Świnie"

Teraz już wiem...
Co czujesz a czego juz nie...
Wiem jaka byłam naiwna martwiac się o to...
O Ciebie...
Ale nie...
Każdy zalążek wiary w was - Męskie plemie - musicie zdeptac...
Opluc i wyrzucic...
Nasza naiwnośc...
Później złośc...
Oszukane...
Zranione...
Ofiary...
Wy zaślepieni ciałem zapominacie o duszy...
Nie dotknie mnie już nikt...
Żaden z was nie będzie mnie miał...
Już nigdy...
Zero zaufania...
Proste to...
Nic do dodania...
Może poza tym że macie czego żałowac...


***************************



"Rekolekcyjnie"

W brutalnym świecie plebsu
myśłicie o uciechach
wciąż mało wam jest sexu
Toniecie wciąż w objęciach
Nie myśląc już o sercu
O duszy i o wierze
Nie myśląc o miłości i o naszej ofierze
Mamy na ziemi misje
Zadanie do spełnienia
Musimy je wykonac
By dostąpic zbawienia

Pod wpływem Requiem for a Dream (ślicna łapka)

dodane: 2008-03-04 23:00:43 ostatnia zmiana: 2008-03-04 23:00:43


Ambitnych myśli miał w głowie mrowie,
tym wzbudzał szał wśród małoletnich beks.
Lecz już się zjawiał ktoś kto namawiał
na papierosy, wino, wódę, seks.
Miewał zamiary, że nie do wiary,
nie miał ambicji bić na policji.
Popijał mało, krótko to trwało,
co tydzień skracał czas prohibicji.

Papierosy, wóda, seks, papierosy, seks, wóda.
Papierosy, wóda, dziś mówisz, że ci się uda,
że znamy bramy nałogu,
że mamy kawał drogi do progu.
Papierosy, wóda, seks, papierosy, seks, wóda.
Papierosy, wóda, dziś mówisz, że ci się uda,
że znamy nałogu bramy,
szmat drogi do bram tych mamy.

Zabrakło woli do dobrej roli,
co rusz ktoś stawiał, co rusz namawiał.
Już białe myszki, kumple opryszki,
już minął czas, gdy jeszcze odmawiał.
Panienki miewał coraz gorsze,
śmierdziały wódą, śmierdziały dorszem.
Życie zaczęło być tańcem na linie,
co dzień się budził w gorszej melinie.

Papierosy, wóda, seks, papierosy, seks, wóda.
Papierosy, wóda, dziś mówisz, że ci się uda,
że znamy bramy nałogu,
że mamy kawał drogi do progu.
Papierosy, wóda, seks, papierosy, seks, wóda.
Papierosy, wóda, dziś mówisz, że ci się uda,
że znamy nałogu bramy,
szmat drogi do bram tych mamy.


W knajpie "U Żwirka" chwyciła delirka,
ktoś włożył szwedkę, zawołał karetkę.
Gdy przyjechali coś wstrzykiwali,
śmierć stała blisko, bardzo się bali.
Oddział zamknięty, rok na odwyku,
czasami myślał co wypić by tu.
Ataki złości na brak wolności,
mówi, nie wiedział za co tam siedział.

Papierosy, wóda, seks, papierosy, seks, wóda.
Papierosy, wóda, dziś mówisz, że ci się uda,
że znamy bramy nałogu,
że mamy kawał drogi do progu.
Papierosy, wóda, seks, papierosy, seks, wóda.
Papierosy, wóda, dziś mówisz, że ci się uda,
że znamy nałogu bramy,
szmat drogi do bram tych mamy.

Porcja liryki o mojej naiwności... Faceci :/

dodane: 2008-03-04 16:23:20 ostatnia zmiana: 2008-03-04 16:23:20



Są chwile, gdy wolałabym martwym widzieć Cię
Nie musiałabym się Tobą dzielić, nie, nie
Gdybym mogła schowałabym Twoje oczy w mojej kieszeni
Żebyś nie mógł oglądać tych, które są dla nas zagrożeniem
Do pracy nie mogę puścić Cię, nie, nie
Tam tyle kobiet, każda w myślach gwałci Cię
Złotą klatkę sprawię Ci, będę karmić owocami
A do nogi przymocuję złotą kulę z diamentami

*************************************

Herbaty nie ma, zapadł już zmrok, a pod piórem ciągle nic
Obowiązek obowiązkiem jest, a notka musi posiadać tekst
Gdybym chociaż wiedziała o czym ma byc, mogłabym nazmyślac
A później to odkręcac...
W moich słowach słoma czai się, nie znaczą nic
Jeśli szukasz sensu, prawdy w nich - zawiedziesz się

*************************************

"Why??"

Widziałam Cię...
Widziałam...
Jak by nic się nie stało...
Jak by między nami nie było nic...
Nigdy...
Pamiętam to...
Każdy szczegół...
Spojrzenie...
Gest...
Pamiętam słowo "czesc"...
Chce tylko wiedziec dlaczego??

*************************************

"Cena"

Zmieniłeś się...
Ja się ciesze...
Inni nie...
Ostatnio spokojny grzeczny ułożony...
Teraz...
Nie wiem...
Choc ludzie mówią mi...
O rożnych rzeczach złych...
Życzliwośc ich niepojęta jest...
Tobie o mnie mówią tak pewnie też...
Coż...
Cena bycia i cena rozstania...

*************************************

"Słońce od ***"

Nadziej mam i żyje nią
Że jescze los się zmieni...
Że zimny wiatr ociepli się
Lub swój kierunek zmieni...
Nie będzie przeszywał mnie na wskroś...
Nie będzie wiał mi w twarz...
Że wszytsko co złe zniknie gdzieś...
I przyjdzie lepszy czas....
Ty przyjdziesz do mnie...
Przytulisz mnie...
I nastanie w życiu SŁOŃCE

Z potrzeby pisania...

dodane: 2008-03-03 19:46:30 ostatnia zmiana: 2008-03-03 19:46:30


W czasach gdy z nieba trzaskały pioruny
Żył sobie chłopiec. Był bardzo ponury.
Wszystko co mroczne go pociągało.
Niewyjaśnione fascynowało.
Żyła dziewczyna na końcu lasu.
Piękna niewiasta o zielonych oczach.
Lubiła ona spacery po lesie
I zabłądziła gdzie słuch nie niesie.
Była zmęczona zala od domu
I tak się błąkała od świtu do nocy
Chłopak co wiedział że zaginęła
poszedł jej szukac w nieznane
Itak zaginęli oboje w tym lesie
Szukając wyjścia i siebie nawzajem


W sercu rozpacz, smutek, jęk...
Pustka krzyczy...
Woła Cię...
Ciebie nie ma...


Wiem jestem wam potrzebna do przetrwania jak tlen...
Gdyby nie ja cóż byście poczęłi...
Z początku życia koniec uczynili...
Tak szybko jak wstali
Tak szybko zginęli...
Wykorzystana czuje tylko sie...
Nie jak osoba lecz wasze narzedzie...
Encyklopedia co nie myli sie...
Wyrocznia co wam w tym wszystkim pomoże...
A kto pomoże mnie??
Może ja też czegoś chce...
Czegoś potrzebuje...



Piosenka piracka... Śliczna jest...

dodane: 2008-02-29 19:17:10 ostatnia zmiana: 2008-02-29 19:17:10
Yo, ho, haul together,
hoist the colors high.
Heave ho,
thieves and beggars,
never shall we die.

The king and his men
stole the queen from her bed
and bound her in her Bones.
The seas be ours
and by the powers
where we will well roam.

Yo, ho, haul together,
hoist the colors high.
Heave ho, thieves and beggars,
never say we die.

Some men have died
and some are alive
and others sail on the sea
– with the keys to the cage...
and the Devil to pay
we lay to Fiddler`s Green!

The bell has been raised
from it`s watery grave...
Do you hear it`s sepulchral tone?
We are a call to all,
pay head the squall
and turn your sail toward home!

Yo, ho, haul together,
hoist the colors high.
Heave ho, thieves and beggars,
never say we die.

Ja... Titaniku... Złowieszcze koszule... Ulotni się...

dodane: 2008-02-28 19:14:29 ostatnia zmiana: 2008-02-28 19:14:29
Szukam szczęścia...
Tylko gdzie??
Kiedy ono zjawi sie??
Jakei będzie??
Ile przetrwa??
Kto to wie...
Kto to wie...

Zakocha bym chciała sie.
Skarbie gdzie ty jestes??
Gdzie??
Czekam tyle tu na Ciebie...
Ty po świecie tułasz sie...

Może to i głupie jest...
Ale taka jestem ja...
Troche śmieszna i żałosna...
Troche smutna i radosna...

Najważniejsze że to JA

****************************

Staczasz sie...
Toniesz...
Jesteś na dnie...
Straciłam tylko czas by Cie z tamtąd wyciągnąc...
Chcesz tam wrócic??
Prosze bardzo...
Idziesz tam na własną odpowiedzialnośc...

Titaniku...

****************************

Gdy Cie nie widze...
Nie wzdycham...
Nie płacze...
Nie trace zmysłów kiedy Cie zobacze...
Ale jak mnie nieraz najdzie...
To istniejesz tylko TY...

Złowieszcze koszule...

****************************

Tak łatwo jest oszuka samego siebie...
Bo prościej...
Bo szybciej...
Bo na pozór bardziej szczęśliwie...
A prawdziwe szczęście przez to nas ominie...
Ulotni się maleńką od klucza dziurką...

****************************


by KlepsiateK WzS

Dygresja dygresji o dygresji...

dodane: 2008-02-27 18:18:48 ostatnia zmiana: 2008-02-27 18:18:48


Dygresja na dziś:
Nieważne że ty nie ranisz ludzi...
Oni nie zwracając na twoje starania uwagi zranią Ciebie...

Czarne chmury zbierają sie nad moim życiem...
I jeszcze trzaskają piorunami...

A miało byc tak pieknie...

Nikt nie mówił że będzie łatwo...

Brak sił...

Wyczerpanie...

Potrzeba odskoczni...

Może jakieś hobby...

Ale ja sie do niczego nie nadaje...

Dół...

Problemy z egzystencją,
Wkurwia, że ludzie ślęczą
Nad swym losem,
Bo rani ich życie jak szkło nogi bose.
Pierdol to! Masz czynu efekty;
Przynajmniej nikt już tobie nie przyklei etykietki
z hasłem kurwa. Ja bym chyba głowę urwał.
Bo w środku ludzi wrr, a na zewnątrz mina schludna.
Strach wyrównał porachunki tylko tym co siedzą w chacie,
Co przed konfrontacją z losem na kilometr srają w gacie.
Za nich odmówię pacierz - chuj wam na wieki wieków, amen.
Zamiast bać się wole być swego losu panem,
W oczach tchórzy tyranem, co bezcześci ich świętości
Wytykając im usterki bez pobłażliwości.

Co jest tchórze? Do odważnych świat należy,
Tych na górze, co w realia nie chcą wierzyć.

A ja już mam swoją etykietke...
Już za późno...

Co przyjdzie to będzie...

Jak bym wiedziała co dobre bo byłabym panem losu...
Ale nie wiem...

W realia już dawno nie wierze...
Nigdy nie wierzyłam...
Zawsze żyłam marzeniami...

A ja to pieprze!!

Będe odważna...
Świat należy do mnie...
I tylko ja moge zmienic jego beznadziejnośc...

Działam...
A`la pioruny nad moją głową na zachmurzonym niebie...

Ostani?? A może to dopiero początek...

dodane: 2008-02-26 16:01:58 ostatnia zmiana: 2008-02-26 16:01:58
Co z nami będzie? - za oknem świt
Tak nam dobrze mogło być

Gdy ciebie zabraknie i ziemia rozstąpi się
W nicości trwam
Gdy kiedyś odejdziesz
Nas już nie będzie i siebie nie znajdziesz też

Zatańcz ze mną jeszcze raz
Chcę chłonąć każdy oddech twój
Co z nami będzie?


Co będzie ze mną....
Dzieki pogodzie nastrój optymistyczny...
Aż dziw...

Gdy nie bawi cię już
Świat zabawek mechanicznych
Kiedy dręczy cię ból nie fizyczny

Spytaj siebie czego pragniesz
Dlaczego kłamiesz, że miałaś wszystko

Kiedy nie chcesz już śnić
Cudzych marzeń

Co ludzie myślą - to nieistotne

Swoje miejsce znajdź
I nie pytaj czy taki układ ma jakiś sens

Aż w jedną krótką chwilę
Pojmiesz po co żyjesz

Żyję złudzeniami....
Musze znaleśc swoje miejsce...
Dopiero poźniej kogoś do kochania...

Tak będzie lepiej...

Pustki wypełniac po kolei...

Żeby żadna nie zrujnowała budowanego szczęścia...

Teraz wszyscy razem...

A jednak osobno....




1 na 100

dodane: 2008-02-25 19:12:14 ostatnia zmiana: 2008-02-25 19:12:14
Odnajduję metr po metrze siebie.
Bez list, pisma i prawd, w ręku slang.
 
Świat jak z komiksów, sen z powiek spędza.
Człowiek i nędza, cel dowieźć ten ciężar.
 
Nie ma tak by coś działo się bez przyczyn.
Wzrasta tylko ilość zniczy!

Zbyt późno by zostać, zbyt wcześnie by mówić że jest dobrze.

Łatwo się zgubić gdzieś między marzeniami.
Otaczani szarymi problemami, osądzani pochopnie.

1 na 100 się wyrwie,
1 na 100 dorośnie,
1 na 100 do czegoś dojdzie.

Niby każdy ma świadomość tego jak jest na dnie.
Nim upadnę swoje odbiorę lub zagarnę.
Mam się wstydzić? Zobacz świat jak z nas szydzi.
Nóż przy gardle skruszy nawet najtwardszy image.
 
Od krzywd się nie odłączy nikt, za żadne skarby.
Zbrodnia poczucie winy karmi.

Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy!

by O.S.T.R.

Z sekundy na sekunde z minuty na minute z godziny na

dodane: 2008-02-24 12:03:21 ostatnia zmiana: 2008-02-24 12:03:21
Taaa....




A prosiłam Boga żeby nic mi sie nie śniło...
A już tym bardziej nie facet...

Chciał pogadac...
Taki skruszony...
Marzyłam o tym...
A jednak wziełam i powiedziałam żeby dał mi spokój i uciekłam...
Na jawie bym tak nie zrobiła...

Obidziłam sie....
Na telefonie pozostałych 2...
Sms-y od nich...
Właśnie tej nocy...

Staram sie nie myślec...
O żadnym...

Nie umiem...

Beznadziejnośc...

Moja wina... Moja bardzo wielka wina...
Żal...

Sen... czasem sny mogłyby byc jawą...

dodane: 2008-02-23 17:35:16 ostatnia zmiana: 2008-02-23 17:35:16



Myślałam że jest tylko 2...
Sny ujawniaja to oczym nie pamietasz...
Albo nie chcesz pamiętac...

Teraz pamiętam...

Pogodzona...
Z porażką nigdy...

Może tak to jest że każdą strone trzeba poznac...
Teraz wiem co czuł przez te wszystkie lata...
Wiem że tamte Mikołajki były zemstą na mnie...
Może mi sie należało...
Nie wiem...

Sądziłam że lepiej nie byc z kimś skoro sie go nie kocha...

I za to dostaje po dupie...

Sny przekazują wiadomości...

Po jednym zawsze bedzie następny...

Tego się bede 3mac...

By starając sie nie ranic ludzi nie ranic siebie...

Moja droga do nikąd...

dodane: 2008-02-22 16:52:38 ostatnia zmiana: 2008-02-22 16:52:38



Mogłabym opisac to co sie dzieje...
Cała to chora sytuacje...
Tylko po co...
Nikt nie poradzi nic nowego...
A stare rady znam...

Wszystko w moich rekach...

Dzis znowu u jednego byłam...
Ze świadomością że może go to bolec...
Że później będzie wspominał...
Może nawet żałowł...

Nie dałam rady pokusie...
Tak naprawde do końca nei chciałam dac rady...

Myślałam nad tym co było by gdybym umiała zakochac sie na zawołanie....
On byłby pierwsza osoba w której bym sie zakochała...
A jednak nie mam takich zdolności....

Tylko chłopaka szkoda...


Przepraszam że żyje...

dodane: 2008-02-21 14:37:08 ostatnia zmiana: 2008-02-21 14:37:08



Jestem jaka jestem i nikt tego nie zmieni...
Moge to zrobic jedynie ja...
I próbuje...
Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane...
Niestety...
Nie jestem dobra osobą...
Nie zachowuje sie tak jak wymagała by tego sytuacja...
Sama nie wiem co jest dla mnie dobre...

Jest ktoś w moim życiu...
I jest ktoś kto był w moim życiu...

Obaj zranieni...
Lecz tylko jeden niesłusznie....

Inaczej sie nie dało...

Egoistka...

A według siebie chce dobrze

Upadłe anioły...


Blogi
x